Metraż ma znaczenie: malowanie kawalerki bez marnowania materiału
Kawalerka o powierzchni 25–35 m² rządzi się własnymi prawami. Ściany jest niewiele, ale każdy błąd w planowaniu odbija się na kosztach i terminie. Farby nie kupuje się na zapas, bo po otwarciu puszki trwałość jest ograniczona, a mieszanie partii z różnych dostaw kończy się różnicą odcieni. Dlatego pierwszym krokiem jest dokładny pomiar, a nie szacowanie na oko. Zmierz obwód pomieszczenia, odejmij szerokość okien i drzwi, pomnóż przez wysokość. Otrzymasz powierzchnię netto ścian, którą trzeba jeszcze skorygować o powierzchnię sufitu, jeśli planujesz go malować.
Wydajność farby podawana jest w metrach kwadratowych z litra i dotyczy jednej warstwy. W kawalerce zwykle potrzebne są dwie, a przy mocnych kolorach nawet trzy. Zanim wybierzesz produkt, sprawdź, czy krycie jest deklarowane przy jednej czy dwóch warstwach. Warto też przemyśleć kolor pod kątem małego metrażu. Jeśli zastanawiasz się, jak wybrać farbę do małego mieszkania, sięgnij po zestawienie, które porównuje krycie, wydajność i wpływ odcienia na optyczne powiększenie wnętrza. Jasne, matowe wykończenia zwykle maskują nierówności i nie wymagają tylu poprawek, co ogranicza zużycie materiału.
Gruntowanie to nie zbędny wydatek, tylko oszczędność. Zagruntowana ściana wchłania mniej farby, więc pierwsza warstwa kryje równomierniej i rzadziej trzeba dokładać trzecią. W kawalerce często maluje się ściany w różnym stanie: po gładzi, po starych tapetach, po tynku. Każda z tych powierzchni chłonie inaczej, dlatego nie mieszaj resztek z różnych puszek w jednym wiadrze. Lepiej dokupić litr tego samego produktu i wymieszać całość przed malowaniem. Na koniec zostaw zapas na poprawki – w małym mieszkaniu każda rysa jest widoczna, a puszka z tego samego kodu partii pozwala ją usunąć bez różnicy w kolorze.